Ostrzeżenia 03.09.2026

Pasażerka zniszczyła wagony w pociągach – straty sięgają 120 tys. zł

Kobieta rozpylała nieznaną substancję w pociągach, niszcząc siedzenia. Straty: 120 tys. zł. Zatrzymana, usłyszała zarzuty.

Komenda Powiatowa Policji w Kutnie

Toruńska 14, 99-300 Kutno

W powiecie kutnowskim doszło do nietypowego incydentu, który zakłócił funkcjonowanie kolei. Pasażerka podróżująca pociągiem osobowym rozpyliła na siedzeniach wagonu substancję o intensywnym, drażniącym zapachu. Efektem tego działania było uszkodzenie siedzisk i oparć, a także konieczność wyłączenia składu z ruchu.

Jak ustalono, do zdarzenia doszło 25 sierpnia oraz 1 września 2026 roku, podczas dwóch różnych przejazdów. W obu przypadkach sprawczyni zachowała się w ten sam sposób, celowo niszcząc mienie. Straty wyceniono wstępnie na około 120 tysięcy złotych, co stanowi poważne obciążenie finansowe dla przewoźnika.

Policjanci z Kutna podjęli działania mające na celu identyfikację osoby odpowiedzialnej za te czyny. Ich ustalenia doprowadziły do zatrzymania 66-letniej kobiety, która usłyszała zarzuty dotyczące zniszczenia mienia. Przyznała się do popełnienia przestępstwa i dobrowolnie poddała się odpowiedzialności.

Prokurator zastosował wobec niej środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego. O dalszym losie kobiety zadecyduje sąd. Tego typu zachowania w transporcie publicznym są nie tylko karalne, ale także uciążliwe dla innych pasażerów, którzy muszą mierzyć się z opóźnieniami i utrudnieniami.

Policja apeluje o poszanowanie wspólnej przestrzeni i zwraca uwagę, że niszczenie mienia publicznego pociąga za sobą poważne konsekwencje prawne. Wszelkie tego typu incydenty są traktowane z najwyższą powagą, a sprawcy są pociągani do odpowiedzialności.

Źródło: policja.gov.pl

KM

Katarzyna Milewska

Młodsza redaktorka kroniki policyjnej; szybko weryfikuje komunikaty służb i opisuje zdarzenia bez sensacji.

Więcej artykułów →

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.