Prawie 3 promile! Pijany kierowca Toyoty staranowałby rodzinę, gdyby nie świadek
34-latek z Głogowca miał blisko 3 promile i jechał „slalomem”. Świadek z dziećmi uniknął czołówki, a policja szybko go zatrzymała.
Do zdarzenia doszło 6 sierpnia 2026 roku w miejscowości Głogowiec. O niebezpiecznej sytuacji poinformował świadek, który podróżował samochodem z trójką dzieci. W pewnym momencie, jadący z przeciwnego kierunku 34-letni kierowca Toyoty Yaris nagle zjechał na przeciwległy pas ruchu, zmuszając świadka do gwałtownego zjazdu na pobocze, aby uniknąć czołowego zderzenia.
Widząc skrajnie niebezpieczne zachowanie kierującego, świadek natychmiast zawrócił i powiadomił służby, cały czas obserwując tor jazdy pojazdu. Kierowca Toyoty skręcił w drogę prowadzącą do kompleksu leśnego. Na miejsce skierowani zostali policjanci Wydziału Ruchu Drogowego, którzy po chwili zlokalizowali pojazd i zatrzymali jego kierującego.
Badanie stanu trzeźwości wykazało, że mężczyzna miał blisko 3 promile alkoholu w organizmie. W takim stanie prowadzenie pojazdu stanowi śmiertelne zagrożenie zarówno dla samego kierowcy, jak i innych uczestników ruchu drogowego. Tylko dzięki przytomności i odpowiedzialności świadka nie doszło do tragedii.
Kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości jest przestępstwem zagrożonym karą do 3 lat pozbawienia wolności. Sąd może również orzec wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów, wysoką grzywnę oraz obowiązek zapłaty świadczenia pieniężnego w wysokości co najmniej 5 tysięcy złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
Po raz kolejny przypominamy, że alkohol za kierownicą to jedna z głównych przyczyn najtragiczniejszych wypadków drogowych. Dziękujemy wszystkim osobom, które reagują na niebezpieczne zachowania na drogach i informują o nich służby. Taka postawa może uratować ludzkie życie.
Źródło: policja.gov.pl